Witamy na stronie aktualności związanych z tematyką BHP, PPoż, prawem pracy itp.
Tutaj znajdziesz świeżuteńkie informacje z tego zakresu.
Autor prezentuje swoje poglądy na rózne tematy, polemizuje ze specjalistami BHP, zadaje pytania.
Dołącz do dyskusji wysyłając swoje uwagi, pytania i sugestie
tutaj lub wyślij maila na adres bhp@spec-bhp.pl
Pozdrawiam


Data: 24.06.2010 - 9:50:23
Szkolenie bhp niepracowników

Gminny Osrodek Pomocy Społecznej w miejscowości K. Wzywa mnie kierownik i mówi, że mamy kilka osób do przeszkolenia w zakresie BHP. Mówię - oczywiście, kiedy? Szkolenie umówione przychodzi kilka pań, niektóre z dziećmi. Wszystkie naburmuszone, że ktoś je śmiał wezwać na jakieś szkolenie. Jedna robi awanturę kierownikowi, że jak ona ma pracować, jak zbliżają sie wakacje, z kim ona ma dzieci zostawić itd itp. Nie zastanawiam się nad tym w końcu to nie moja sprawa, moja sprawa to szkolenie BHP. Zaczynam szkolenie, po kilku zdaniach słysze żebym się streszczał bo one nie mają czasu na takie pierdoły. Wtedy po moich pytaniach sytuacja się wyjaśnia: są to osoby bezrobotne bez prawa do zasiłku skierowane do prac społecznie użytecznych. Zaczynam mówić o wypadkach-podnosi się głos, że one nie sa ubezpieczone nie mają chorobowego. Zaświeciła mi się kontrolka. Mówie o odzieży roboczej i znów to samo, że nie mają prawa do odzieży, że nikt im nie daje tej odzieży itd. Ok mysle sobie trzeba to wyjaśnić, zaczynam o ryzyku zawodowym, mówie, że praca nie jest szczególnie niebezpieczna tylko trzeba minimum uwagi a wszystko będzie w porządku. Na to jedna Pani (ta z dzieckiem) wyskakuje na mnie: Jak to nie niebezpieczna, ta praca jest super niebezpieczna bo jak będę zbierała śmieci na chodniku to mnie może samochód przejechać. Mówię oczywiście że tak (po co wywoływać niepotrzebne emocje) tylko jak wtedy nazwiemy pracę górnika, strażaka, pracownika wykonującego pracę na wysokości-super, hiper niebezpieczną?
Ale to do Pani nie przemawia. Potem jeszcze kilka pytań typu a co ja mam zrobić, bo ja się boję na drabinę wchodzić, albo mnie boli kolano to czy wszystkie prace muszę wykonywać a najlepiej to może niech mi dadzą te pieniądze a ja sobie w domku posiedze. Po szkoleniu zapytałem kierownika GOPSu o zaświadczenia lekarskie o braku przeciwwskazań do wykonywania pracy tychże osób. Zrobił zdziwioną minę i powiedział, że te osoby nie są pracownikami i takich orzeczeń nie mają. Więc pytam co będzie jak któraś z Pań zemdleje na słońcu zamiatając ulice bo serduch nie wytrzyma. Odpowiada-mam behapowca. O! dobre podejście. Specjalista ds. BHP zapłaci tym osobom badania lekarskie, kupi odzież roboczą i środki ochrony indywidualnej. Nie ma sprawy w końcu zarabia sie te 14 tyś miesięcznie jak to swego czasu napisano w Gazecie Wyborczej. Zaczałem drążyc temat:przede wszystkim kto jest pracodawcą dla tych ludzi (pracowników). Skierował ich Urząd Pracy go GOPSu. Porozumienie z GOPSem na wykonanie prac podpisał Starosta. I są oni bezrobotni bez prawa do zasiłku. Na mój nos behapowca należy postępować z nimi jak z każdym jednym nowozatrudnionym pracownikiem i zapewnić mu wszytkie sprawy związane z bhp a więc: badania lekarskie, szkolenie z zakresu BHP, Ppoż i pierwszej pomocy przedlekarskiej, wyposażyć w odzież roboczą i środki ochrony indywidualnej jeżeli takie będą potrzebne, zaznajomić z ryzykiem zawodowym itd. Tylko pytanie zasadnicze kto za to zapłaci. GOPS, który jest organizatorem prac a zgodnie z art. 304 Kodeksu pracy to na nim spoczywa ten obowiązek? A właśnie - pieniądze. Koszty związane z zapewnieniem tych wszystkich wymogów przekraczają możliwości finansowe GOPSu i powodują, że projekty zatrudniania bezrobotnych są nieopłacalne. Napisałem więc pismo do Pana Starosty z zapytaniami, które mnie nurtowały a więc kto ponosi odpowiedzialność za wyustapienie wypadku przy pracy spowodowane złym stanem zdrowia tego "niepracownika"? Czy pracownicy są ubezpieczeni na wypadek zaistnienia wypadku przy pracy? Kto ponosi koszty zaopatrzenia tych osób w odzież roboczą i środki ochrony indywidualnej? Narazie nic. Czekam na odpowiedź. A może ktoś z czytelników spotkał się z podobnym problemem. Z chęcią wysłucham Waszych doświadczeń. Pozdrawiam J.S.
P.S. Jak otrzymam odpowiedź natychmiast o tym napisze.

Dziennik ustaw: Dziennik dziesiejszy